Jak prowadzić szkolenia, które dają realne efekty?

Jak zacząć prowadzić szkolenia? – online i offline

Jak prowadzić szkolenia?

Jak zacząć prowadzić szkolenia? – to pytanie, które towarzyszyło mi w zmianie zawodowej kilka lat temu. Jako pracownik korporacji czułam się zaszufladkowana w pewnym obszarze aktywności. Niełatwo było tę szufladę otworzyć, następnie z niej wyjść i wejść na nowy teren w taki sposób, by przynajmniej na przestrzeni kilku najbliższych lat do kolejnej szuflady nie trafić.

Podjęłam rękawicę. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że przekwalifikowałam się z sukcesem, a efekty pracy, którą wykonałam, aby znaleźć się w obecnym miejscu, są dla mnie satysfakcjonujące. Dziś jestem trenerem. Pracuję z zarządami, z działami sprzedaży i rekrutacji, z zespołami.

Jednak to nie jest miejsce na żadną formę mojej zawodowej spowiedzi. W tym tekście chcę się z Tobą podzielić moim doświadczeniem w zakresie prowadzenia szkoleń, a także odpowiedzieć na pytania, które najczęściej zadają początkujący trenerzy: jak zacząć?

Jestem trenerem biznesu, dla którego ważne są efekty. Nie efekty w postaci dobrych ocen w ankietach. Te nie są mi do niczego potrzebne. Efekty w postaci konkretnych umiejętności, zmiany postaw, które przełożą się na rezultaty biznesowe. Z drugiej strony jestem trenerem, który jest blisko uczestników, który słucha i dopasowuje się do odpowiedzi. Wiele razy stawałam przed wyzwaniem zmiany agendy w trakcie szkolenia, zmiany form pracy, bo czułam, że zaplanowane przeze mnie ćwiczenia nie zaprowadzą uczestników do celu.

Po prostu wiem, że na sali szkoleniowej nie ma nic pewnego. Gdy w grę wchodzą interakcje między ludźmi, szkolenie może potoczyć się bardzo różnie. I ten poradnik o prowadzeniu dobrych szkoleń napisałam z myślą o tym, aby dostarczyć wskazówek, dzięki którym ograniczysz ryzyko niepowodzenia. Bo grunt to dobre przygotowanie!

Obserwuj mnie


Jak korzystać z poradnika o prowadzeniu skutecznych szkoleń?

Poradnik pt. „Jak zacząć prowadzić szkolenia?” jest bardzo obszerny. Zanim zaczniesz go czytać, zapoznaj się z menu u góry strony. Poszczególne paragrafy możesz czytać selektywnie – wybierać te tematy, które w tym momencie cię interesują. Możesz też po kawałku zapoznawać się z całością w zaproponowanej przeze mnie strukturze.

Część paragrafów wymaga rozwinięcia. W tym i tak już obszernym tekście nie sposób zmieścić wszystkich informacji. Dlatego zdarza się, że wewnątrz artykułu znajdziesz odnośniki do kolejnych treści. Korzystaj z nich według potrzeb. Podczas pracy z tym poradnikiem możesz potrzebować dodatkowych narzędzi. Nie myślę tu o młotku czy wiertarce, a o czymś prostym, co pomoże ci przyswoić temat, sprecyzować wnioski. Dlatego jeszcze zanim zaczniesz, przygotuj długopis i kartkę (ewentualnie notatnik w formie elektronicznej, możesz też tworzyć głosowe notatki np. na smartfonie). Może z pomocą moich wskazówek stworzysz plan działania na najbliższe miesiące czy lata 😊

Zwróć szczególną uwagę na pytania, które stawiam w tekście. Starałam się wyróżnić je graficznie, aby ułatwić ci wyłapanie ich w treści. Zatrzymaj się nad nimi. Są po to, by łatwiej było Ci przejść tę ścieżkę. No właśnie. Jaką ścieżkę? Chciałabym powiedzieć: „od zera do milionera”, ale tak naprawdę niczego nie mogę Ci obiecać. Jedyne, co mogę zrobić, to wskazać Ci kierunek i ścieżki, które go niego prowadzą, ale nie przejdę tej drogi za Ciebie. Mogę Cię jednak zapewnić, że swoją pracę postaram się wykonać najlepiej, jak potrafię!


Czym jest dobre szkolenie?

W pracy strategicznej z klientami, w badaniu potrzeb szkoleniowo – rozwojowych czy też w pracy z uczestnikami szkoleń, zaczynam zwykle od celu. Cel – dla niektórych może zbędny – mi pozwala w trafnym zaplanowaniu działań i w określeniu zadań, które mnie (organizację, uczestników szkoleń itp.) do niego zaprowadzą.

Podejmując temat prowadzenia szkoleń, zaczęłam się zastanawiać nad celem, który przed sobą stawiam. Zadałam sobie kilka pytań. Co chcę osiągnąć? Chcę przekazać wiedzę, która pomoże czytelnikom wejść na rynek szkoleniowy. Chcę pokazać najpierw jak zacząć prowadzić, a następnie jak prowadzić szkolenie. Jednak mnie nie satysfakcjonuje byle jakie szkolenie.

Swoją karierę trenera zaczęłam od szkoleń z mediów społecznościowych. Prowadziłam i nadal prowadzę szkolenia z LinkedIn. Aby rozwinąć siebie i swój biznes, zrealizowałam mnóstwo szkoleń (jako uczestnik) z szeroko rozumianego obszaru marketingu internetowego. Ich jakość mnie negatywnie zaskoczyła. Często okazywało się, że szkolenie to teatr jednego aktora. Słuchacz takiego przedstawienia zasypia już przed pierwszą przerwą. Pamiętam, gdy pojechałam do Warszawy na warsztaty z wystąpień publicznych. Pierwsze ćwiczenie zaczęło się po 6 godzinach monologu trenera!

Zatem nie sztuką jest prowadzić szkolenie. Sztuką jest zacząć prowadzić dobre szkolenia! A co to znaczy? Kiedy pytam uczestników moich szkoleń, warsztatów i webinarów, czym powinno się charakteryzować dobre szkolenie, odpowiadają najczęściej, że:

  • powinno być angażujące,
  • powinno uczyć realnych umiejętności, a nie tylko przekazywać wiedzę,
  • powinno być dobrze zorganizowane i zaplanowane,
  • uczestnik powinien czuć się „zaopiekowany” (to częsty problem szkoleń otwartych, gdzie mamy do czynienia z uczestnikami o przeróżnych celach i oczekiwaniach, i trenerem, który realizuje zaplanowaną z góry agendę).

I takie właśnie szkolenie spróbujemy rozpracować na czynniki pierwsze!


Pytania do refleksji

Pytania do Ciebie:

  1. Czym według Ciebie jest dobre szkolenie?
  2. Jak chciałbyś, aby czuli się uczestnicy w trakcie i po Twoich szkoleniach?
  3. Co musi się wydarzyć, aby to się stało?
  4. Co chcesz osiągnąć?
  5. Co tak naprawdę chcesz osiągnąć?
  6. Gdzie widzisz siebie za 5 lat?
  7. Jaki efekt bądź efekty chcesz uzyskać po lekturze tego poradnika?

Zalety prowadzenia własnych szkoleń

Jako mama dwójki niesfornych chłopców mogę powiedzieć, że największą zaletą szkoleń jest dla mnie to, że ktoś mnie na nich po prostu słucha i pozwala się prowadzić w procesie rozwojowym. Tak, niemalże bezkrytycznie 😉 Oczywiście, mówię to żartobliwie.

Jakie zatem (w miarę obiektywne) korzyści wiążą się z prowadzeniem szkoleń?

  • Relatywnie niskie koszty wejścia na rynek. Powiem szczerze, żeby zacząć, potrzebujesz w zasadzie głowy na karku i laptopa. To naprawdę niewiele. Im więcej zasobów masz na początku, tym łatwiej będzie ci zaistnieć na rynku, a następnie się na nim utrzymać.
  • Relatywnie niskie koszty utrzymania działalności. Trener zewnętrzny, freelancer zwykle prowadzi własną firmę. Jeśli działa na własną rękę, to koszty będą niewielkie (w zależności od rodzaju szkoleń, charakteru działalności itp.).
  • Relatywnie niskie koszty wyjścia z rynku. Funkcjonujące strony internetowe sprzedasz, flipcharty, rzutniki i inne narzędzia również. A podczas działalności szkoleniowej zdobędziesz tyle nowych kompetencji, że nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem pracy (o ile jeszcze kiedykolwiek będziesz miał na to ochotę…).
  • Poczucie sprawczości. Szkoląc ludzi, przekazujesz im wiedzę. Ucząc ich, dajesz im narzędzia do realnej zmiany. To niezwykle satysfakcjonujące. Twoja dobrze wykonana praca będzie pozytywnie wpływać na drugiego człowieka!
  • Swoboda działania. Ten podpunkt dotyczy trenera – freelancera, który może pracować, kiedy chce i jak długo chce.
  • A kiedy masz już wypracowaną markę na rynku, możesz nawet wybierać, z kim chcesz pracować!

Powodów, dla których warto szkolić, jest wiele. Ja mam swoją motywację do prowadzenia szkoleń. Jest nią satysfakcja z efektów pracy moich uczestników. Wystarczy mi jeden uczestnik, który powie: „Zmieniłaś moje myślenie!”, „Nie myślałem o tym w ten sposób”, „Pomogłaś mi odkryć coś nowego”, „Zmotywowało mnie to” (choć wiem, że motywacja wewnętrzna jest równie ważna, to i tak mnie to bardzo cieszy), abym czuła, że wypełniłam moją misję dzielenia się wiedzą.


Pytania do Ciebie

  1. Co Cię motywuje do prowadzenia szkoleń?
  2. Dlaczego?
  3. Co się za tym kryje?

Wady prowadzenia własnych szkoleń

Działalność szkoleniowa to nie czerwony dywan usłany różami i na pewno nie jest to praca dla każdego. Powiem o sobie: nie zajęłabym się tym, gdyby nie doświadczenia z późnego dzieciństwa/ wczesnej młodości. Ja po prostu od zawsze chciałam uczyć innych! Już w gimnazjum uczyłam dzieci i dorosłych języka niemieckiego. Później zakochałam się w studiowaniu i byłam pewna i zdeterminowana do tego, żeby uczyć studentów. (Nie wyszło 😉). Wróciłam do tego tematu po wielu latach odkrywania siebie, albo może – wracania do siebie. Ja to lubię (mimo mojego introwertyzmu), ale to nie znaczy, że nie dostrzegam słabych stron tego typu działalności.

Jakie są wady prowadzenia szkoleń?

  • Wymagają ciągłego doskonalenia się. Jak przestajesz się rozwijać, zaczynasz się cofać. Warto być na bieżąco z najnowszymi badaniami (jeśli szkolisz w nurcie evidence based, tj. popierasz wiedzę badaniami), żeby przekazywać uczestnikom najskuteczniejsze aktualnie rozwiązania.
  • Wymagają od Ciebie szeregu umiejętności w zakresie projektowania szkoleń, zarządzania procesem grupowym, praktycznej znajomości metod aktywizujących, ale i takich z zakresu marketingu, zarządzania sprzedażą (chociaż te ostatnie można łatwiej oddelegować…).
  • Mogą wymagać częstych podróży. Jeśli chcesz być trenerem zewnętrznym i prowadzić szkolenia zamknięte, najprawdopodobniej będziesz jeździć po całej Polsce, a przynajmniej po regionie. To wiąże się z pobytami w hotelach, nieregularnymi (często niezdrowymi) posiłkami, wieloma godzinami w różnych środkach transportu. To może być męczące. Znam trenerów, którzy ruszają w Polskę całą rodziną, aby np. nie tracić cennych chwil z dzieciństwa swoich dzieci.
  • Wymagają determinacji i wysokiej samodyscypliny (szczególnie kiedy jesteś trenerem – freelancerem).

Znalezienie wad prowadzenia szkoleń przychodzi mi z trudnością. Szkolenia to tak jakby wystąpienia publiczne. Miej to na uwadze. Sytuacja, w której wychodzisz przed pewną grupę osób (często samodzielnie), może być bardzo stresująca. Ale strach przed wystąpieniami publicznymi czy introwertyzm nie muszą oznaczać, że to nie jest praca dla ciebie. Wszystkiego można się nauczyć!


Pytania do Ciebie

  1. Czego się obawiasz, podejmując się prowadzenia szkoleń?
  2. Czy są to fakty, czy opinie?
  3. Czego potrzebujesz, aby nie wpływały na Ciebie negatywnie?

Kluczowe kompetencje trenera

Jeśli dopiero się zastanawiasz czy zacząć prowadzić szkolenia, albo jesteś początkujący w tym fachu, możesz jeszcze nie kojarzyć trójkąta kompetencyjnego. Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz w artykule pt. „Jakie kompetencje powinien posiadać dobry trener?” (albo: Trójkąt kompetencyjny – wiedza, umiejętności, postawy. Zajrzyj do niego koniecznie, bo odpowiednie zdefiniowanie obszarów kompetencji/ luk kompetencyjnych jest niezwykle ważne podczas planowania. Dzięki dobremu zrozumieniu pojęcia „trójkąta kompetencyjnego” będziesz w stanie dobrze zaplanować rozwój swój i swoich klientów.

A teraz skupmy się na tobie – trenerze. Co powinieneś wiedzieć i umieć, aby zacząć prowadzić dobre szkolenia? Jakie kompetencje są kluczowe? Postaram się wyszczególnić najważniejsze:

  • Projektowanie szkoleń i procesów rozwojowych.
  • Badanie i analizowanie potrzeb szkoleniowych.
  • Badanie luk kompetencyjnych.
  • Konstruowanie oferty szkoleniowej.
  • Prowadzenie szkoleń.
  • Znajomość różnorodnych metod aktywizujących oraz umiejętność ich właściwego doboru do tematu szkolenia oraz grupy.
  • Zarządzanie grupą (procesem grupowym).
  • Ewaluacja szkoleń.

To lista najważniejszych kompetencji niezbędnych, by zacząć prowadzić szkolenia – dobre szkolenia. Aby się tego wszystkiego nauczyć, możesz wziąć udział w kursie trenerskim (zazwyczaj trwa kilka dni), np. w formie szkolenia Train the Trainer (taki kurs możesz odbyć np. u mnie lub u innego trenera, który świadczy tego typu usługę) lub zapisać się do szkoły trenerów biznesu (w formie studiów lub trwających rok czy dwa weekendowych zjazdów) – form jest wiele.

Możesz też zacząć już teraz i zdobywać wiedzę w trakcie, ucząc się przede wszystkim na swoim doświadczeniu. Tylko jak w tej sytuacji ocenisz, czy dobrze poprowadziłeś szkolenie? Uśmiechy na twarzy uczestników nie wystarczą. Są szkolenia, po których uczestnicy czują się dobrze, wystawiają dobre noty, bo trener miał duże poczucie humoru, żartował – działał na emocjach. Ale czy takie szkolenie spełniło oczekiwania i zrealizowało realne cele uczestników czy zamawiającego? Jeśli rozrywka idzie w parze z nauką, wszystko w porządku. Ale czy tak było?

Zacznij zatem przynajmniej od szkolenia Train the Trainer lub innego krótkiego kursu trenerskiego. W ten sposób zdobędziesz teoretyczne podstawy, które następnie będziesz przepracowywał w praktyce na sali szkoleniowej (tej realnej, jak i wirtualnej).

Kompetencje trenera, które wymieniłam wyżej, są niezbędne, by zacząć prowadzić szkolenia, ale nie jedyne. Zwróć uwagę również na te niezwiązane bezpośrednio z procesami rozwojowymi. Kompetencje w tym zakresie pomogą ci pracować sprawniej, efektywniej i skuteczniej:

  • Prowadzenie negocjacji.
  • Sprzedaż i zarządzanie sprzedażą.
  • Marketing internetowy.
  • Personal branding (budowanie marki osobistej).
  • Wystąpienia publiczne.
  • Wycena usług.

Ta krótka lista na pewno nie wyczerpuje tematu. Spróbuj odpowiedzieć na poniższe pytania pomocnicze.


Pytania do Ciebie

  1. Jakie kompetencje niezbędne do prowadzenia dobrych szkoleń już mam?
  2. Jakich kompetencji potrzebuję?

Listę kompetencji, których potrzebujesz, spróbuj uszeregować od najważniejszych (priorytetowych – warto zdobyć je jak najszybciej) do najmniej ważnych.

  1. Jakie działania podejmiesz, by nabyć te kompetencje, które wymieniłeś wyżej?

Zachęcam Cię teraz do określenia celów według znanej powszechnie metodyki SMART (według niej cel powinien być konkretny, mierzalny, ambitny, realny oraz określony w czasie), np. Do 30.06.2022 zrealizuję kurs Train the Trainer. Powodzenia!


Z jakich tematów prowadzić szkolenia?

Wiesz już, że chcesz zacząć prowadzić szkolenia. To najważniejsze. Ale jakie tematy wybrać? To pytanie złożone i będziemy potrzebowali chwili, aby znaleźć na nie odpowiedź. Zacznijmy może od tego, jakim trenerem możesz być. Wiadomo, że dobrym 😊 Ale co poza tym?

Możesz zostać trenerem zewnętrznym lub wewnętrznym.

  • Trener wewnętrzny najczęściej pracuje dla jednej firmy i prowadzi dla niej szereg szkoleń ze wskazanego zakresu. Szkolenia są najczęściej powtarzalne, uczestnicy są niejednokrotnie mniej lub bardziej znani prowadzącemu. Zakres prowadzonych szkoleń może być szeroki (np. sprzedaż, obsługa klienta, negocjacje, obsługa systemów wewnętrznych, komunikacja, praca zespołowa, zarządzanie projektami itp.) i możesz nie mieć na niego wpływu.
  • Trener zewnętrzny to osoba zwykle prowadząca własną działalność gospodarczą, czasami pracująca na podstawie umowy zlecenie lub umowy o dzieło, która prowadzi szkolenia dla wielu firm. Trener zewnętrzny szkoli z obszarów, które mu najbardziej odpowiadają. Nie znasz się na sprzedaży, nie świecisz oczami przed grupą. Nie jesteś dobrym negocjatorem, nie podejmujesz się tego tematu. Robisz to, w czym jesteś dobry! Taki trener zazwyczaj specjalizuje się w maksymalnie kilku obszarach tematycznych i w tym zakresie oferuje wsparcie firmom.

Jeśli zatem podejmiesz decyzję, by na początku kariery trenerskiej, prowadzić szkolenia jako trener wewnętrzny (to świetny pomysł na zdobycie doświadczenia!), najprawdopodobniej będziesz mieć niewielki wpływ na tematy szkoleń.

Jeśli jednak będziesz trenerem zewnętrznym, potrzebujesz określić, jakimi tematami chcesz się zająć. Następnie przyjdzie czas na wybór formy prowadzonych szkoleń i zaprojektowanie procesu.


Pytania do Ciebie

Jim Collins w książce „Od dobrego do wielkiego” sformułował tzw. zasadę jeża. To trzy pytania, dzięki którym łatwiej jest określić swoją drogę od bycia po prostu dobrym do bycia wielkim. Zasada dotyczy w oryginalnej wersji firm, ale świetnie się sprawdza w planowaniu rozwoju osobistego. Pytanie nieco zmieniłam. Zapraszam cię do refleksji:

  1. Co lubisz robić? Co jest Twoją największą pasją?
  2. W czym możesz być najlepszy na świecie (lub masz potencjał do bycia wyjątkowym, wyróżnienia się na rynku)?
  3. Które z wyżej wymienionych obszarów przyniosą mi korzyści materialne?

W jakiej formie prowadzić szkolenia?

Wiesz już, że możesz być trenerem zewnętrznym lub wewnętrznym. Być może na tym etapie masz już decyzję dotyczącą tematów, z których chcesz prowadzić szkolenia. W tym paragrafie natomiast przyjrzymy się bliżej kwestii różnych form prowadzenia szkoleń. Większość z nich najprawdopodobniej kojarzysz przynajmniej ze słyszenia, jednak mimo wszystko doprecyzuję.


Szkolenie stacjonarne

Kiedy myślimy o prowadzeniu szkoleń, zazwyczaj przychodzi nam na myśl sytuacja, w której trener spotyka się z grupą uczestników twarzą w twarz – na żywo. Salę szkoleniową można interpretować bardzo szeroko. Szkolenie można zorganizować w hotelu, w ośrodku, w którym firma ma zaplanowaną kilkudniową integrację (lub cykl rozwojowy), w siedzibie firmy zamawiającego. Organizacja miejsca prowadzenia szkolenia może być po stronie klienta lub dostawcy usługi (trenera lub firmy szkoleniowej).

Taka forma szkolenia umożliwia bliższe zapoznanie się trenera z grupą, łatwiejsze zarządzanie procesem. Przez cały czas trwania szkolenia widzimy uczestników, obserwujemy ich. Łatwiej nam reagować na sytuacje problematyczne, łatwiej też utrzymać uwagę uczestników. Daje też szerszy wachlarz możliwości w zakresie doboru ćwiczeń (form aktywizujących).

Szkolenia stacjonarne wymagają jednak podróży, angażują zatem więcej czasu trenera. Ich organizacja potrafi przysporzyć problemów trenerowi i firmie, dla której pracuje. Zdarza się, że uczestnicy muszą na nie dojechać z bardzo odległych zakątków Polski.


Szkolenie online

To forma coraz bardziej popularna. Nic nie zastąpi kontaktu bezpośredniego, ale czas zrozumieć, że ta forma już nas nie opuści. To też rozwiązanie proekologiczne – nie wymaga przemieszczania się pomiędzy miejscami zarówno trenera, jak i uczestników, generuje mniej odpadów w postaci materiałów szkoleniowych, zużytych flipchartów, post-it’ów (małe, samoprzylepne karteczki), resztek z serwisów kawowych itp. W wolnych chwilach prowadzę serwis W sercu lasu - natura jest dla mnie ważna 😊

Podczas szkolenia online korzystamy z nieco innych narzędzi niż podczas szkolenia stacjonarnego. W zależności od platformy, za pomocą której poprowadzimy szkolenie, mamy różne możliwości. Najcenniejsza funkcje to:

  • możliwość włączenia kamer i mikrofonów przez wszystkich uczestników,
  • dostępność czatu ogólnego i prywatnego (wysyłanie wiadomości do wybranego uczestnika),
  • możliwość podziału na pokoje (przydatne do wykonywania ćwiczeń grupowych),
  • możliwość nagrywania spotkania,
  • możliwość udostępniania plików na czacie.

Szkolenia online nie muszą być nudne. Mogą być naprawdę angażujące. Wymagają też od trenera poznania nowych narzędzi i ich obsługi, a także nowych technik pracy z grupą. Ale gdy to jest zrobione, to wątpię, aby znalazł się trener, który chciałby wrócić do tradycyjnej sali szkoleniowej. No, może czasem, dla odmiany i ja bym chciała 😉

Temat prowadzenia szkoleń online jest obszerny. Więcej na ten temat napisałam w artykule pt. „Jak prowadzić szkolenia online?


Szkolenia hybrydowe

Szkolenie hybrydowe jest formą łączoną dwóch powyższych wariantów. Zazwyczaj jest to szkolenie stacjonarne, tzn. np. przyjeżdżasz do firmy, ale część uczestników jest obecna online, bo np. są chorzy albo w delegacji.

Prowadzenie takiego szkolenia wymaga od trenera sporej elastyczności i uważności na proces, a także na wszystkich uczestników (również tych obecnych wirtualnie).

Warto doprecyzować z organizatorem, w jakim stopniu osoby dołączające online mają być aktywne, czy będą uczestniczyć w ćwiczeniach, czy po prostu będą słuchać, bo np. kogoś nie ma, bo ma chore dziecko i włączanie mikrofonu mogłoby dla takiej osoby być niekomfortowe.


Szkolenie otwrate

To szkolenie, w którym może wziąć udział każdy uczestnik, który się na nie zgłosi i (najczęściej) opłaci udział jeszcze przed szkoleniem. Jeśli zdecydujesz się na prowadzenie szkoleń otwartych, musisz się liczyć z potrzebą ich samodzielnej organizacji. Możesz wszystko załatwić sam: sala (jeśli stacjonarne), narzędzia do prowadzenia szkolenia online, promocja i sprzedaż itd. Możesz część lub całość obowiązków z tym związanych zlecić innym, np. firmie zajmującej się marketingiem/ reklamą możesz zlecić promocję wydarzenia w internecie i w mediach społecznościowych, przygotowanie materiałów, zarządzanie sprzedażą itp.

W szkoleniu otwartym każda osoba może pochodzić z innej firmy. Mogą się trafić uczestnicy „z ciekawości”, w celu podpatrzeniu warsztatu trenera (którzy mogą niechętnie uczestniczyć w ćwiczeniach). Może się zdarzyć tak, że kilka osób będzie pracować w jednej firmie, a pozostali – w różnych. Dodatkowo, najprawdopodobniej każda z osób będzie miała swój indywidualny cel.

Jako że mam podejście zadaniowe i jestem nastawiona na realizację celu (nie tylko własnego, ale celów uczestników), prowadzenie szkoleń otwartych zawsze było dla mnie wyzwaniem. Do dziś uważam, że zaprojektowanie szkolenia, które będzie odpowiadało tak różnorodnej grupie jest najtrudniejszą częścią pracy trenera i do szkoleń otwartych podchodzę bardzo ostrożnie. Każdy trener ma obszar, nad którym powinien pracować. Mam i ja 😊


Szkolenie zamknięte

Skoro szkolenie otwarte jest dla wszystkich, to szkolenie zamknięte jest dla?… Najczęściej dla konkretnej firmy. Organizacja zgłasza potrzebę przeprowadzenia szkolenia w danym obszarze i zaprasza trenera. To sytuacja, którą w mojej pracy lubię najbardziej. Po zdefiniowaniu celu organizacji oraz celów poszczególnych uczestników, dużo łatwiej przejść do określania zadań.

Uczestnicy szkolenia zamkniętego najczęściej całkiem dobrze się znają. Proces formowania grupy jest prostszy, szybszy i zwykle przebiega bez większych zakłóceń. Firma zazwyczaj zaprasza trenera do poprowadzenia szkolenia w swojej siedzibie lub w jednym z jej oddziałów, co daje możliwość obserwacji kultury organizacyjnej od środka. To bardzo cenne doświadczenia.


Szkolenie na zamówienie firmy pośredniczącej

Współpraca z firmą szkoleniową.

Jeśli dopiero zastanawiasz się, jak zacząć prowadzić szkolenia, ta opcja może być dla ciebie naprawdę korzystna. Są firmy, które zajmują się organizacją szkoleń. W związku z tym, że zazwyczaj oferują szeroki wachlarz tematyczny usług rozwojowych, współpracują z wieloma trenerami, których dobierają według różnych kryteriów do własnych projektów.

Współpracując z takimi firmami, nie zarobisz tak dużo, jak w sytuacji, gdy samodzielnie pozyskujesz klienta. Ale przecież w ogóle nie musisz takiego klienta szukać! Zlecenia od takich firm mogą cię uratować w sytuacji, w której nie uda ci się pozyskać wystarczającej ilości zleceń. Nie mówię, że tak będzie, ale to dobry plan awaryjny.

Taka współpraca może być wygodna: dostajesz grupę i ją szkolisz. Ale może też wymagać od ciebie większej elastyczności, np. niestandardowych godzin pracy czy czasami dość mocnej negocjacji stawek (w dół). I w tym przypadku, niestety, jeśli ty się nie zdecydujesz na poprowadzenia szkolenia, najpewniej poprowadzi je inny trener i nie ma gwarancji, że firma wróci do Ciebie z kolejnym zleceniem. Życie 😊


Szkolenie a proces rozwojowy

Jeśli wydaje ci się, że spędzisz kilka godzin na sali szkoleniowej, następnie wystawisz fakturę i tyle, to zapomnij. Szybko zrozumiesz, że takie rozwiązanie jest wygodne i szybkie, ale nie do końca satysfakcjonujące. Nie daje informacji o tym, czy zrealizowałeś cel, który przed tobą stawiano.

Szkolenie nie powinno być jednorazowym aktem. Jeśli interesuje cię prowadzenie dobrych szkoleń, przygotuj się na pracę przed i po (m.in. badanie potrzeb rozwojowych i ewaluację). Wychodzenie z założenia, że kilka godzin szkolenia zmieni zachowanie uczestnika, jest błędne. Prawdziwa praca zaczyna się po szkoleniu i warto w tym etapie również uczestniczyć.

Szkolenie może też przyjąć zupełnie inną formę, np. procesu coachingowego lub mentoringowego. To bardzo popularne rozwiązania.


Pytania do Ciebie

  1. Jakie szkolenia chcesz prowadzić?
  2. W której formie szkoleń będziesz się czuć najlepiej?

Jak przygotować się do szkolenia?

Być może są na świecie takie osoby, które mogą z marszu poprowadzić każde szkolenie. Jednak ja wyznaję zasadę: „przezorny zawsze ubezpieczony”. Jeśli chcesz zacząć prowadzić szkolenia (i to nie byle jakie, a dobre szkolenia), to musisz się do nich przygotować. W tym celu potrzebujesz kompetencji, o których piszę w paragrafie pt. „Kluczowe kompetencje trenera”. Wróć do niego teraz, by przypomnieć sobie to, co powinieneś wiedzieć.


Badanie potrzeb

Pierwszym etapem jest badanie potrzeb szkoleniowych. Perspektywa trenera (albo może „trenerskie widzimisię”) powinno zejść na drugi plan. Liczy się organizacja oraz uczestnicy. Co oni chcą osiągnąć? Jakie mają problemy, wyzwania? Co spowodowało, że zdecydowali się na szkolenie?

Problem (albo sedno sprawy) czasami może leżeć zupełnie gdzie indziej. Dobrze przeprowadzona analiza potrzeb pomoże ci zaplanować agendę szkolenia i wypełnić ją treścią oraz praktyką w taki sposób, by zmaksymalizować szansę realizacji celów i spełnienia oczekiwań.

Więcej na ten temat przeczytasz w tekście pt. „Rozpoznanie i analiza potrzeb szkoleniowych”.


Merytoryka

Jeśli chcesz zacząć prowadzić szkolenia, musisz mieć wiedzę na temat obszaru, z którego będziesz szkolić. Tej wiedzy zapewne będzie dużo – za dużo na jeden trening. Ale jeśli dobrze zbadasz potrzeby uczestników oraz firmy, łatwo wybierzesz zagadnienia, które należy zgłębić.

Dziel się rzetelną wiedzą, a informacje, które przekażesz, powinny być potwierdzone, np. badaniami, raportami. Nie przesadzaj z teorią. Z wykładu ludzie i tak niewiele zapamiętają. Przed zaplanowaniem szkolenia warto poznać style uczenia się dorosłych. Dzięki tej wiedzy dostarczysz zbilansowaną ilość teorii i praktyki.


Konspekt

Bardzo ważna zasada – bądź zawsze przygotowany! Warto mieć spisaną agendę szkolenia w podziale na poszczególne moduły, z wyszczególnieniem zakresu tematycznego, który poruszysz, ćwiczeń i innych form aktywizujących, które wykonasz (bądź możliwych do wykonania).

Taki konspekt możesz udostępniać potencjalnym klientom, wysyłając oferty. Zapewne stworzysz go w edytorze tekstu, więc łatwo naniesiesz w nim wszelkie zmiany. Nie potrzebujesz wersji papierowej (a przynajmniej jest już bardzo rzadko potrzebna). Najprawdopodobniej i tak będziesz zabierać na szkolenie swojego laptopa, więc wszystkie scenariusze szkoleń, scenariusze gier, ćwiczeń itp. będziesz mieć zawsze pod ręką.

W takim konspekcie warto opisać zawartość poszczególnych modułów. Aby zrobić to poprawnie, poznaj dobrze cykl Kolba. To prosty schemat, który bardzo pomaga w doborze form aktywizujących w taki sposób, by jak najwięcej nauczyć.


Organizacja szkolenia

Dobre przygotowanie to absolutna podstawa. Nawet jeśli firma zaproponuje, że zapewni salę, poczęstunek, materiały do pisania itp., to i tak mogą się zdarzyć wpadki, jeśli niewystarczająco dobrze przygotujesz się do prowadzenia szkolenia.

Jak przygotować się do prowadzenia szkolenia? Ten temat wstępnie omówiliśmy w poprzednich paragrafach. Znajdziesz w nich linki do tekstów rozwijających. Jak się zatem przygotować pod kątem organizacji?

Przede wszystkim przemyśl, co może pójść nie tak. W praktyce szkoleniowej zdarzały mi się różne sytuacje. Na przykład w pewnej firmie nie mogłam się podłączyć do rzutnika, bo miał nietypową wtyczkę (jak do starych drukarek, taka wkręcana 😉). Zapasowy kabel hdmi nie pomógłby mi w tym momencie. Wtedy na moją checklistę pytań do zadania przed szkoleniem trafiło następujące: czy do rzutnika bądź projektora można się podłączyć za pomocą kabla hdmi? Prowadzę całkiem sporo szkoleń z LinkedIna. Raz zdarzyło się, że uczestnicy nie przynieśli ze sobą laptopów. Zawiódł przekaz informacji. Wniosek: zawsze warto przypomnieć się kilka razy. W pewnej firmie obraz z rzutnika był totalnie niewidoczny. Ostatecznie przerzuciliśmy się na Teamsy, żeby każdy mógł wygodnie na komputerze śledzić mój udostępniony ekran (z prezentacji podczas szkoleń korzystam tylko przez ok. 15% czasu).

Ustawienia sali. Zmora trenera (a przynajmniej moja). Nigdy nie wiesz, co zastaniesz. Raz przychodzę prowadzić szkolenie z LinkedIna w show roomie i okazuje się, że uczestnicy będą przez 7 godzin trzymali laptopy na kolanach. I jak tu zadbać o ich komfort? Bądź tu mądry! Albo dylemat: czy lepiej, żeby uczestnicy widzieli mnie, czy ekran, i jak to zrobić, żeby po paru godzinach kręcenia głową w poszukiwaniu mnie albo ekranu projektora, nie zdrętwiały im szyje :D (czasami trener musi być z tyłu, za grupą, bo tylko tam sięga kabel łączący komputer z rzutnikiem, też dobre). Uwielbiam takie sytuacje. Najwięcej się z nich uczę! Uczę się przede wszystkim dobrej, niezawodnej organizacji i kreatywności.


Pytania do Ciebie

Wyobraź sobie teraz szkolenie, podczas którego wszystko, absolutnie wszystko idzie nie tak. Szkolenie to jest kompletną organizacyjną katastrofą. Wypisz wszystkie nieprzewidziane sytuacje, wypadki, awarie, które mogą się wydarzyć, a następnie spróbuj znaleźć rozwiązania. Zapisz je.


Jak zacząć szkolenie?

Mówi się, że pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Uczestnicy zaczną Cię oceniać od pierwszej chwili, w której Cię zobaczą. Będą zwracać uwagę na wszystko (bez względu na to, czy ty uważasz, że nie ocenia się książki po okładce).

O tym, jak dobrze zacząć, aby poprowadzić dobre szkolenie, można pisać bardzo wiele. W tym paragrafie chcę ci dać kilka prostych rad, które wynikają z mojego doświadczenia, ale i z obserwacji.

  1. Przywitaj się. Nie chodzi mi o moment, w którym już zaczynasz prowadzić szkolenie i mówisz: „Dzień dobry, nazywam się tak i tak, poprowadzę dla Was szkolenie z …”. Przywitaj się z każdą osobą, który po raz pierwszy wchodzi do sali - indywidualnie. Ty zapewne będziesz w niej przed uczestnikami, możesz czekać przy wejściu, możesz po prostu „być w gotowości” i wstać ze swojego miejsca, kiedy ktoś wchodzi, podać rękę albo po prostu powiedzieć „Dzień dobry, Monika Gawanowska” (nie, mojego nazwiska lepiej nie podawaj 😉).
  2. Wyglądaj po prostu dobrze. Kup sobie koszule, które po podróży pociągiem nie będą wyglądać, jak wyjęte psu z gardła, albo sukienki z niegniotącego materiału (są takie i są bardzo praktyczne). Bądź przygotowany na ewentualne wpadki (zalanie stroju kawą czy herbatą, przypadkowo niezapięty guzik czy rozporek) – każdemu się zdarza.
  3. Przyklej uśmiech na twarz. Wiem, że w pewnych momentach to może być trudniejsze niż się wydaje, ale szybko zauważysz, że ludzie są często jak lustro. Jeśli ty będziesz się uśmiechać, oni również będą (chociaż są tacy, którzy nie uśmiechną się nigdy, są też różne sytuacje, więc nie naciskaj – nie rozśmieszaj na siłę).
  4. Przygotuj sobie żart, anegdotę na początek – coś rozluźniającego, dyplomatycznego, może zabawnego lub skłaniającego do dyskusji. To powinno wprawić uczestników w nastrój odpowiedni do przyjmowania wiedzy, a trenera może wybawić ze stresu związanego z prowadzeniem szkolenia (tak, można się denerwować, to normalne).
  5. Jasno określ zasady. Tzw. kontrakt. Niby pracujesz z dorosłymi (zazwyczaj), a jednak odbierają telefony na szkoleniu, przekrzykują się nawzajem itp. Kiedy podasz zasady (albo jeśli masz czas – stworzysz je wraz z uczestnikami), będziesz mógł je egzekwować. W przeciwnym wypadku to będzie tylko twoje widzimisię. Myślę, że na tym się kończy etap rozpoczynania szkolenia i zaczyna prawdziwa „zabawa” – praca z grupą, nauczanie itd.

Pytania do Ciebie

  1. Jakie zasady chciałbyś, aby były przestrzegane podczas Twoich szkoleń?
  2. Jak to wyegzekwujesz?
  3. A teraz wyobraź sobie Twoje idealne szkolenie, a konkretnie jego początek. Napisz, jak on wygląda, co robisz, jak się zachowujesz i jak zachowują się uczestnicy.

Jak dobrze skończyć szkolenie?

Jest takie powiedzenie, które mówi, że mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, a jak kończy. Czy tak samo jest w zawodzie trenera? Chyba nie do końca. Zważywszy na fakt, że pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz, początek jest niezwykle istotny. Ale przecież też warto byłoby pozostawić po sobie pozytywne wrażenie. Jak to zrobić? Jak prowadzić szkolenie, by pozostawić po sobie same dobre wspomnienia?

Kiedy dostaję wiadomość od klienta, w której pisze, że dobrze wspomina szkolenie, które prowadziłam, że ma nowych handlowców, czy mogłabym ich przeszkolić, zawsze zastanawiam się, co się za tym kryje. Co takiego w moim szkoleniu wpłynęło na tę opinię? W moim przypadku na zastanawianiu się nie kończy. Pytam! I tobie również to polecam. Dzięki temu stworzysz swój własny przepis na idealne szkolenie.

Ale zanim to zrobisz, przychodzę z pomocą. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek.

  1. Dobra atmosfera. Nie zawsze masz na nią wpływ, czasami kompletnie nie zależy od ciebie. Ale zawsze warto nad nią popracować. Nie tylko ty powinieneś się czuć dobrze, gdy prowadzisz szkolenie. Najważniejszy jest uczestnik.
  2. Materiały dodatkowe. Nie zostawiaj uczestnika samemu sobie po szkoleniu. Plan minimum to przekazanie prezentacji i innych materiałów, z których korzystaliście podczas pracy. Wszystko ponad to będzie dobrym dodatkiem (nawet jeśli uczestnicy mieliby z tego nie skorzystać 😉).
  3. Wsparcie po szkoleniu. Nie odcinaj się od firmy, która cię zaprosiła ani od uczestników szkolenia (chyba że masz ograniczenia wynikające z podpisanej umowy, np. z firmą pośredniczącą). Daj możliwość kontaktu. To miły akcent, niewiele osób z tego korzysta. A ci, którzy skorzystają, zapamiętują cię jeszcze lepiej!
  4. Wywiązuj się z danego słowa. Na przykład jeśli mówisz, że materiały prześlesz najpóźniej jutro, to to zrób. Nie każ się uczestnikom przypominać!

Pytania do Ciebie

Przepis na idealne szkolenie

Przyjrzyj się szkoleniom, które prowadzisz. Jeśli jeszcze nie zacząłeś prowadzić szkoleń, postaw się w roli uczestnika dowolnego treningu (no, może nie personalnego… chodzi o rozwój kompetencji miękkich, twardych, kontekst biznesowy). Zastanów się, co się składa na idealne szkolenie? Jakich składników należałoby użyć, by przynajmniej część z uczestników chciała do trenera wrócić, by mieli pozytywne szkolenie o procesie rozwojowym?


Jak prowadzić szkolenia? - Podsumowanie

Jeśli dobrnąłeś aż tutaj, to należą Ci się ogromne gratulacje i brawa. Myślę, że powinieneś się za lekturę i pracę z ćwiczeniami w tekście solidnie nagrodzić, bo to na pewno nie był krótki wpis blogowy, który można przeczytać w 5 minut 😊

Cieszę się, że tu jesteś. Cieszę się też, że podjąłeś decyzję o dołączeniu do branży szkoleniowej. Cóż mogę powiedzieć? Napisałam to właśnie dla ciebie. Aby pomóc, wyjaśnić, być może chociaż pośrednio przyczynić się do refleksji, a może nawet zmiany.

Ale nie omówiłam wszystkiego. W tym momencie mogę zaproponować ci dwa rozwiązania:

  • Uczysz się nadal samodzielnie, zgłębiając temat z pozostałych artykułów, które umieściłam na tej stronie (zerknij do zakładki „Baza wiedzy”, znajdziesz tam m.in. artykuł pt. „Jak dobrze wycenić szkolenie?”).
  • Uczysz się z moją pomocą (zerknij do zakładki Oferta”.

Niczego nie narzucam i niczego nie sugeruję. Rozwiązanie powinieneś dobrać do własnych oczekiwań, potrzeb i możliwości. Jednak niezależnie od tego, co wybierzesz, mam nadzieję, że spotkamy się, jeśli nie na żywo, to w przestrzeni internetu 😊

Powodzenia!